Nowy katalog firmy Burton zdecydowanie przebija wszystkie poprzednie! Pomysł i wykonanie – sami zobaczcie:
http://www.radcollector.com/news/2009/08/17/burton-2010-catalog-the-good-book/

Zagadka proszę o podpowiedzi:

Chyba najlepszy magazyn dla fanów jakiegoś produktu!

Jacek Utko to niekwestionowany lider rynku polskich layouterów! Posłuchajcie jego show na TEDzie.
Tak się robi najlepsze okładki na świecie i to w dodatku z Gisele Bundchen!

Więcej: http://www.gq.com/
O czym chcą czytać w pracy?
Mają kilkanaście lub tylko jedną stronę, są wydawane raz w miesiącu lub raz na kwartał, zaskakująco często podlegają cenzurze szefów. Gazetki firmowe stają się coraz powszechniejszym narzędziem komunikacji wewnętrznej.
Najstarsza gazetka ukazuje się od 1950 r. i wydawana jest w Daewoo-FSO. Jednak prawdziwy boom gazetkowy przypadł dopiero na ostatnie pięć lat. Własne pisma wydają duże koncerny zagraniczne i małe polskie przedsiębiorstwa. – Firmowa prasa to bardzo dobre narzędzie komunikacji wewnętrznej, ale pod warunkiem, że jest ona właściwie redagowana – zawiera artykuły, które naprawdę interesują pracowników – twierdzi Roman Rostek z firmy GFMP Management Consultans, która przeanalizowała 50 gazetek oraz 923 artykuły i 1,6 tys. zdjęć z firmowej prasy. Badania polegały także na telefonicznych wywiadach z osobami redagującymi gazetki.
Relacja z pieczenia kiełbasek
Badania pokazują, że typowa firmowa gazetka to kolorowy, kilkunastostronicowy magazyn o formacie A4 i nakładzie 3785 egzemplarzy. Na ogół jest miesięcznikiem lub kwartalnikiem. Ale zawartość gazetek spełnia oczekiwania pracowników tylko w mniej więcej. 40 proc.
Ponad 80 proc. tematów porusza sprawy sprzedaży i marketingu, a 45 proc. mówi o produktach firmy. Zdaniem Romana Rostka dzieje się tak, ponieważ gazetki firmowe redagują lub pisują do nich osoby z działów public relations. – Idą na łatwiznę umieszczają w nich teksty przygotowane do publikacji na zewnątrz firmy. Naszym zdaniem gazetki firmowe przeładowane są takimi artykułami – mówi konsultant. Na drugim miejscu pod względem doboru tematów są relacje z uroczystości, konferencji, festynów, imprez integracyjnych czy meczów, a więc tego, co dzieje się w firmie. Dopiero trzecim poruszanym tematem są informacje o pracownikach. – Czyli jest odwrotnie, niż chcieliby pracownicy. Dla nich najważniejsze jest, co dzieje się w firmie, w której pracują. Ale interesują ich także ludzie, czyli informacje o współpracownikach – twierdzi Rafał Rostek. – A to z kolei rozmija się z oczekiwaniami szefów firm – dodaje konsultant. Ci woleliby, żeby gazetki mówiły o wizji, misji, strategii firmy i o działaniach marketingowych, czyli, jak wynika z badań, o tym, o czym pracownicy w ogóle nie chcą czytać. – Gdyby o treści gazetek decydowali szefowie, byłyby one strasznie nudne – uważa przedstawiciel GFMP Management Consultans.
Ale okazuje się, że w wielu firmach treści gazetek zatwierdza właśnie zarząd. W 38 proc. badanych firm specjalne redakcje, w 23 proc. public relations manager, dalej human resources manager (6 proc.) i marketing manager (5 proc.). – Dziwię się, że aż w tylu firmach zarządy mają czas na zajmowanie się cenzurą – mówi Roman Rostek.
Zdaniem GFMP Mąnagements Consultans dużym błędem, jaki popełniają firmy przy redagowaniu i wydawaniu gazetek, jest brak wyraźnego określenia grupy docelowej, czyli brak zdecydowania, czy tematy artykułów powinny być robione dla pracowników, czy bardziej pod zarząd.
Za dużo prezesa
Z badania GFMP Management Consultans wynika także, że w gazetkach firmowych jest za dużo artykułów i zdjęć szefów firm. W ponad połowie badanych gazetek autorami tekstów były związki zawodowe, a tylko w co 14. wydawnictwie umieszczano listy od pracowników. – Aż w co trzeciej przeglądanej przez nas gazetce był artykuł i zdjęcie prezesa firmy lub kogoś z zarządu. Jednak z rozmów z redaktorami gazetek wynika, że bardzo trudno jest namówić pracowników do pisania. Ale żeby pismo było wiarygodne i chętnie czytane, ich redaktorzy muszą to robić – dodaje Rostek.
GFMP Management Consultans zarzuca firmom, że artykuły umieszczane w gazetkach bardzo często pisane są trudno zrozumiałym językiem, bo autorzy stosują specjalistyczne słownictwo używane w danym dziale. – Jest tak na przykład z tekstami pisanymi przez informatyków czy pracowników działów finansów. Redaktorzy gazetek muszą im wytłumaczyć, że ich artykuł powinien być zrozumiały dla wszystkich, a nie tylko dla specjalistów – mówi Roman Rostek. Wiarygodność gazetek poprawiają artykuły poświęcone nie tylko centrali firmy, ale jej oddziałom.
Gazetki firmowe to bardzo ważny instrument komunikacyjny, dzięki któremu możemy zainteresować pracowników tematem czy problemem, jaki to mógł akurat w firmie zaistnieć. Gazetki są świetnym uzupełnieniem innych źródeł informacji. Ale mają także inne znaczenie – integracyjne – twierdzi konsultant.
Jednak z analiz GFMP Management Consultants wynika, że aż 95 proc. badanych firm nie sprawdza efektywności oddziaływania gazetek na pracowników. Tylko 4 proc. firm przeprowadza raz w roku ankiety, a jedna z badanych firm przed każdym wydaniem prosi o opinie pracowników.
Dorota Czerwińska, „Gazeta Wyborcza”
Artykuł ukazał się w „Gazecie Wyborczej” (3 października 2001 r.)
Spójrzcie – to zupełnie inny świat!

Witamy – już niebawem – zapraszamy na stronę użależnionych od DTP i publishingu!
Coś wspaniałego! Podoba nam się!

